Zdrowe żywienie
Dieta po menopauzie

Jak wszystkie wiemy, temu okresowi w życiu każdej kobiety towarzyszą różne dolegliwości ze względu na spadek poziomu testosteronu. Mam tu na myśli przede wszystkim nocne poty, osłabienie koncentracji, zaburzenia pamięci. Czasem pojawiają się także choroby układu krążenia czy też osteoporoza lub depresje. Wszystkiemu winne są hormony, a raczej ich zbyt mała ilość. Maleje także poziom leptyny, to też jest hormon, który odpowiada za uczucie głodu i tycie. Nadwadze sprzyja też wolniejsza w starszym wieku przemiana materii. Pomóc może nam nie tylko hormonalna terapia zastępcza, ale też dieta. Musimy właściwie ją skomponować by służyła naszemu zdrowiu. Musimy jadać potrawy bogate w fito estrogeny, są to związki obecne w roślinach, które mają podobne działanie do estrogenów. Najwięcej znajduje się ich w soi. Roślina ta jest bardzo popularna w niektórych krajach, tam też kobiety nie mają wielu objawów, z którymi męczy się reszta populacji. Specjaliści są zdania, że produkty z soją trzeba zjadać od duch do trzech razy na tydzień. Dużo fito estrogenów znajduje się też w siemieniu lnianym i płatkach owsianych. W okresie menopauzy i po niej obniża się tez poziom dobrego cholesterolu, co też nie jest bez znaczenia, rośnie też poziom złego cholesterolu. Poziom złego cholesterolu jest w głównej mierze podnoszony przez tłuste mięsa, boczek, inne wędliny z dużą zawartością tłuszczów, masło i tłusty nabiał. Unikaj też chipsów i krakersów. Warto jeść natomiast zdrowy tłuszcz, który znajduje się w rybach morskich czy też oliwkach. W diecie ważny jest też wapń. Dzięki niemu zwalnia się zjawisko rzeszotowienia kości. Najwięcej jego jest w nabiale, ale pamiętaj by wybierać chude wersje. Oprócz tego wapń znajduje się też w jajkach, rybach, warzywach strączkowych i w produktach pełnoziarnistych. Aby zażegnać w znacznej mierze ryzyko osteoporozy wystarczy w ciągu dnia wypić szklankę mleka, jogurtu lub zjeść dwa plasterki żółtego sera. Ryby powinno się jeść przynajmniej dwa razy w tygodniu, podobnie jak rośliny strączkowe. Często też sięgajmy po sałatę i szpinak. Pamiętaj, że wytrącanie wapnia z naszego organizmu jest powodowane w głównej mierze przez kawę, alkohol i papierosy. Pamiętaj też o tym, iż w okresie przekwitania potrzebujesz około 300 kcal mniej niż dotychczas. Dlatego postaw na posiłki niskokaloryczne pozwoli ci to na zachowanie odpowiedniej masy ciała.

 
Wzmacniamy kości

mlekoDieta tego typu jest szczególnie polecana dla osób cierpiących na osteoporozę, ale nie tylko. Choroba ta, bowiem potrafi rozwijać się przez kilkanaście lat, nie dając przy tym żadnych objawów. Przez ten czas zachodzą nieodwracalne zmiany w kościach. W rezultacie tego stają się one słabsze i bardziej podatne na złamania. Kości zdrowe ulegają ciągłej przebudowie. Dzięki czemu można szybko dostarczyć składniki mineralne na potrzeby nie tylko ich, ale i całego organizmu. Jednak najważniejsze, że nie osłabiają się przy tym kości. Od naszych narodzi aż do około 25 roku życia przeważa proces budowy. Widać to poprzez szybki wzrost ich masy. Jednak już po przekroczeniu 35 lat aktywniejsze stają się komórki kościogubne, następuje utrata wapnia i osłabiania kości. I tu pojawia się aspekt diety bogatej w wapń i witaminę D. Podstawa to regularność, trzeba jeść 4 – 5 posiłków wciągu dnia pilnując tego by każdy z nich zawierał owoce, warzywa lub nabiał. Wskazane jest pieczywo najlepiej pszenne i pełnoziarniste. Dzięki temu wspomożemy rozwój kości. Jest to trochę dziwne, ale unikaj jedzenia zbyt dużej ilości razowego pieczywa. Chodzi o to, że ma ono w sobie dużo fitynianów, utrudniają one przyswajanie wapnia. Posiłki najlepiej przygotowywać w domu, gotujmy na parze lub w wodzie. Zamiast smażenia wybierajmy mięso duszone lub pieczone w foli aluminiowej. Nadmiar tłuszczu może się przyczynić do obniżenia zawartości wapnia. Jak najrzadziej powinniśmy też sięgać po używki takie jak alkohol, kawa, mocna herbata. To samo dotyczy napojów gazowanych, coli, energy drink. Napoje tego typu powodują że wraz z moczem wydala się z organizmu wapń. Pamiętaj by nie używać za dużo soli bo działa ona tak samo. W wszystkich zjadanych w ciągu dnia produktach powinno jej być nie więcej jak jedyna mała, płaska łyżeczka. Każdego dnia potrzebujemy 1000 mg wapnia. Tyle znajduje się w trzech szklankach mleka i 200g chudego twarogu. Można też jeść zamiast tradycyjnego mleka jego przetworzoną wersje czyli jogurt i kefir. Można tez uzupełniać wapń poprzez zjadanie serów żółtych, jednak trzeba pamiętac o tym że sery takie są bardzo kaloryczne. Mają one w sobie dużo tez tłuszczów nienasyconych i cholesterolu. Dlatego też nie powinno się go jeść więcej jak jeden do dwóch plasterków dziennie. Dobrym źródłem wapnia SA też sardynki oleju i pomidorach i zielone warzywa. Ważne też by dwa – trzy razy na tydzień zjadać porcję morskich ryb. Są one bardzo dobrym źródłem witaminy D.

 
Fast Food

Fast FoodJak wiadomo o Fast foodach krąży opinia, że są szkodliwe i powinniśmy ich wcale nie jeść. Jeśli jednak bardzo je lubisz to możesz przyrządzić sobie, np. smaczne hamburgery czy Hood dogi w domu. Żywność tego typu kupowana na ulicach, marketach czy w galeriach obfituje najczęściej w składniki, które sprawią, że są bardzo smaczne. Najwięcej jest w nich tłuszczu, jełki smaży się na nim dłuższy czas to zawiera on w sobie dużą ilość izomerów trans. Potem kolejne miejsca zajmuje sól i cukier. Nie bez znaczenia dla naszych kubków smakowych są tez sztuczne substancje poprawiające smak. Przynoszą one poprawę smaku i zapachu, ale tylko zbędną i łudzącą. Dzięki nim także prędzej czy później wrócimy w to samo miejsce by po raz kolejny skusić się na hamburgera. Jak widać jest sporo składników, które są na czarnej liście dietetyków, przyjrzyjmy się im dokładnie. Cukry proste, czyli sacharoza, glukoza i fruktoza, każdy z nich ma taką samą wartość energetyczną 1g daje nam 4kcal. Według norm powinny one stanowić od 15 do 25 procent kaloryczności zjadanych w ciągu dnia posiłków. Ale często ich nie widać, an przykład jeden duży napój sztucznie słodzony zaspokoi połowę dziennego zapotrzebowania. Dostarczamy za pomocą cukrów spora ilość energii, która nie jest związana z żadnymi składnikami typu witaminy czy minerały. Jak by tego był mało to sacharoza i glukoza mają wysoki poziom glikemiczny, czyli sprzyjają odkładaniu się tłuszczu. Podobnej jest z fruktozą, choć ma nieco lepszy poziom glikemiczny. Kolejny składnik to tłuszcz. Jest to najbardziej kaloryczny składnik, ponieważ 1g dostarcza aż 9kcal. Jeśli będzie zjadany w nadmiarze to bardzo szybko będzie się odkładał. Jeśli daje nam jedno lub wielonienasyconych kwasów tłuszczowych to jest on pozytywny. Ale te służące do przygotowania szybkich potraw często bogate są w nasycone kwasy tłuszczowe i izomery trans. Przez nie wzrasta poziom złego cholesterolu w naszym organizmie. Najwięcej tłuszczu jest w kawałkach panierowanego kurczaka i we frytkach. Sól natomiast dostarcza ważnych elektrolitów, ale zjadana w nadmiarze sprzyja nadciśnieniu i wypłukiwaniu wapnia z organizmu. W ciągu całego dnia nie powinno się spożywać więcej soli niż jednak płaska łyżeczka. Taka ilość znajduje się w dwóch cheeseburgerach i jednych frytkach zjedzonych razem. W Fast foodach są też konserwanty i barwniki. Niby są bezpieczne, ale podejrzewa się je o działanie rakotwórcze i powodujące nadpobudliwość u dzieci. W jedzeniu tego typu jest też regulator kwasowości, czyli kwas ortofosforowy, który znajduje się w napojach takich jak cola.